×

Ostrzeżenie

Nie powiodło się załadowanie pliku XML

Kryzys, ostatnio odmieniany przez wszystkie przypadki jest bolączką wielu milionów Polaków a także ludzi w Europie i na świecie. Trudna sytuacja ekonomiczno-polityczna większości krajów europejskich spowodowała, że ludzie z dnia na dzień tracą stanowiska pracy, dostęp do kredytów, a tym samym prawo do godnego życia. Cierpią szczególnie najubożsi, mini i mikro firmy, które znikają z rynku każdego dnia pogłębiając kryzys. Klasa średnia i wyższa też traci na giełdzie czy w obrotach własnych firm, co powoduje w następstwie redukcje zatrudnienia i więcej bezrobotnych. Wobec tego trudnego okresu niezależnie jak długo będzie trwał, musimy się nauczyć podejmować różnego rodzaju decyzje ekonomiczno-społeczne, dzięki którym zminimalizujemy skutki kryzysu. Na naszym forum będziecie mogli dowiedzieć się na czym oszczędzić, jakich decyzji unikać, które firmy są nierzetelne, jakich banków się wystrzegać i co najważniejsze jak zarobić na kryzysie.

  • Start
    Start Tutaj znajdziesz wszystkie wpisy dostępne na stronie.
  • Kategorie
    Kategorie Wyświetla listę kategorii tego bloga.
  • Tagi
    Tagi Wyświetla listę słów kluczowych, które zostały wykorzystane na blogu.
  • Blogerzy
    Blogerzy Wyszukaj ulubionego blogera na stronie.
  • Wpisy Zespołu
    Wpisy Zespołu Wyszukaj ulubiony zespół.
  • Login
    Login Formularz logowania
Kryzysowy

Kryzysowy

Kryzysowy nie napisał/a notki o sobie.

List do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Pana Andrzeja Dudy

Szanowny Panie Prezydencie.
Gdy to piszę boję się o przyszłość Polski i Narodu Polskiego. Nasza niepodległość jest w niebezpieczeństwie spowodowanym szkodliwą działalnością czynników zewnętrznych i powiązanych z nimi wewnętrznych. Oczywistym jest, że zdradziecki i antypolski rząd Platformy mieniącej się być "obywatelską", jest kliką płatnych zdrajców, pachołków Niemiec, który to kraj ma swój geopolityczny interes w utrzymywaniu Polski w słabości. Rząd ten ściąga na Polskę katastrofę, która może przyćmić swoim rozmiarem tą, która zdarzyła się w 1939r. Pomijając kwestie korupcyjne, od ośmiu lat gospodarczo i militarnie zostaliśmy podporządkowani interesom geopolitycznym RFN. To jego, a nie Polskie, cele rozgrywaliśmy na Ukrainie. To jego politykę prowadzimy względem NATO. To przez niego wprowadziliśmy nikczemną ustawę 1066. To wreszcie w jego interesie celowo rozbrajamy polskie społeczeństwo.
To ostatnie przewinienie jest tym najgorszym. Przed zagładą Państwa Polskiego podczas II Wojny Światowej, uratowała nas tylko niezłomna chęć walki Narodu o przetrwanie i broń, która to umożliwiała. W tak napiętej sytuacji geopolitycznej absurdalne wydaje się, że Polska nie miałaby żywotnego interesu przy wspieraniu oddolnych inicjatyw, które podnoszą nasze bezpieczeństwo i przyczyniają się do realizacji naszej powinności, jaką jest obrona przed wrogami wewnętrznymi i zewnętrznymi. Panie Prezydencie - proszę rozważyć profesjonalny trening militarny wszystkich, którzy tego chcą oraz aktywne wspieranie już istniejących nieformalnych zalążków przyszłej Obrony Terytorialnej. Niech Ci ludzie świecą przykładem dobrego obywatela i napawają Naród dumą, a w chwili najwyższej powinności bronią dorobku dziesiątek pokoleń, Jesteśmy to winni tym, co po nas przyjdą, bo dziś tak jak kiedyś stoimy u progu przełomowych zmian, które dopiszą kolejny kawałek do naszej historii. Tylko od Pana poparcia zależy, czy będzie to kawałek chwalebny!

Bardzo proszę wziąć to pod uwagę rozmawiając z naszym największym sojusznikiem. Jesteśmy flanką NATO, a więc to na nas spoczywa odpowiedzialność za losy tej części świata. USA o tym wiedzą, ale rząd Polski z całą siłą starał się o tym zapomnieć. Przypomnijmy o sobie. Twardo negocjujmy warunki naszego członkostwa, bo słabych nikt nie broni. Na dzień dzisiejszy najpotrzebniejsza broń to przeciwpancerne uzbrojenie piechoty BGM-71 TOW, noktowizory i własne rozpoznanie pola walki. Dzięki takiemu uzbrojeniu, będącego na posiadaniu nowo utworzonej Obrony Terytorialnej, państwa nam wrogie zastanowią się kilka razy zanim na nas uderzą. "Si vis pacem, para bellum". Panie Prezydencie Naród liczy na Pana wstawiennictwo. Jest Pan obecnie jedyną osobą w kraju, która może unieść ciężar historii. Wszyscy na Pana liczymy!

 

Do napisania tego listu skłoniło mnie obejrzenie materiału przygotowanego przez magazyn "Vice". Materiał ten jest o zwykłych ludziach w naszym kraju, którzy nie zważają na przeciwności jakie stawia im państwo, lecz sami organizują naszą Obronę Terytorialną.
Polska potrzebuje tego typu jednostek i aż dziw, że to Zachodnie media muszą nam pokazywać, jakie . Tylko one są w stanie spowodować tzw. "wykrwawienie" wroga i jego rychły powrót do domu z podbitych ziem. Nic nie działa tak odstraszająco na przeciwnika, jak przeszkolony i uzbrojony po zęby Naród, zdeterminowany bronić swojej niepodległości do ostatniej kropli krwi.
Polska to nasz wspólny interes i choć nie usłyszycie o tym "Faktach", to nadchodzą dla Niej dni wielkiej próby. Jeśli nic w tej sprawie nie zrobimy, próba ta może dotknąć nas wszystkich - niezależnie czy lubimy gejów, czy nie oraz czy wspieramy JOWy, czy nie. Jeśli zabraknie Polski, nie będziemy mieli o czym dyskutować i o co się kłócić.

I Ty możesz wesprzeć inicjatywę!
Pisz do Prezydenta RP. Niech nas usłyszą!!!

Przeczytano: 983
Oceń ten wpis:

Dodane przez w w Aktualności
Niebezpieczna gra Wojska Polskiego
"Wzajemne podporządkowanie batalionów to jeden z punktów programu współpracy wojsk lądowych obu państw. Na czym polega unikatowość tego rozwiązania? Niemiecki dowódca batalionu będzie otrzymywał i wykonywał rozkazy polskiego dowódcy brygady, polski zaś dowódca batalionu będzie podlegał nienieckiemu dowódcy brygady. Obecnie jest to możliwe tylko w czasie ćwiczeń. Polski dowódca nie będzie mógł jednak skierować niemieckiego oddziału do akcji bojowej, bo w Niemczech o wysłaniu Bundeswehry na zagraniczną misję decyduje parlament."
 
Polsko-niemiecka wymiana batalionów
 
Z geopolitycznego punktu widzenia to skandaliczna wręcz głupota.
Rosnącej w Europie potędze Niemiec przeszkadzają najbardziej dwie rzeczy. Pierwszą jest amerykańskie zaangażowanie na Ukrainie, a drugą ścisły sojusz Polski z USA. To Ameryka przeszkadza w robieniu interesów z Rosją i Chinami. Robi to w Europie wyręczając się Polską, a w Azji swoimi bazami i lotniskowcami.
Zaciekły konflikt pomiędzy USA a Chinami, który tli się na Południowo-zachodnim Pacyfiku może w bardzo niedalekiej przyszłości przerodzić się w coś gorętszego. Gdy tylko sytuacja będzie sprzyjać, swój ruch zrobią Rosjanie i Niemcy.
Z punktu widzenia historii rzeczą oczywistą wydaje się opcja, w której Rosjanie wchodzą do Polski i opanowują Warszawę w zaledwie 4 dni nawet przy dużym oporze Polaków, ale bez wsparcia ze strony podległych nam jednostek Bundeswehry, bo te nie mogą brać udziału w walkach bez zgody Bundestagu. NATO "wspiera" nas wysyłając (prawdopodobnie z celowym opóźnieniem) swoje jednostki - niemieckie i polskie pod dowództwem Niemiec. Jednostki te zatrzymują się na linii Wisły. 
Tutaj gra może potoczyć się różnie, ale możliwy jest zarówno wariant rozbiorowy, jak i manewr z 17 września 1939.
Nie chcę straszyć, ale ten wariant podpowiada logika, doświadczenie historyczne i to, że Niemcy nie są i nie będą przyjaciółmi Polski. Nasza wspólna tysiącletnia historia, to ciągły konflikt interesu. Silna Polska zawsze oznaczała podzielone i słabe Niemcy. Dla nich jesteśmy akceptowalni maksymalnie na poziomie kolonii, bo tylko wtedy mogą być potęgą na skalę kontynentu.
Dziś kontrolują naszą politykę wewnętrzną i gospodarkę. Jutro damy im armię. Pojutrze wezmą niepodległość.
Przeczytano: 953
Oceń ten wpis:

Dodane przez w w Aktualności
Taktyka spalonej ziemi

Mimo, że jest już po "Bulu" i władza przeszła na nowego Prezydenta Andrzeja Dudę, to i tak echa minionej prezydentury Komorowskiego nie milkną.

Okazało się, że człowiek ten z premedytacją roztrwonił wszystkie pieniądze Kancelarii, by utrudnić rządzenie Dudzie. Łącznie jest to ponad 160 milionów złotych.

Na co poszła kasa?

- na podwyżki i gigantyczne premie dla swoich ludzi (na kilka tygodni przed końcem kadencji),
- na filiżanki (tylko 60 tys. zł),
- na fortepian (150 tys. zł),
- obszycie wstążkami futerałów do orderów (144 tys. zł !!!),
- wypchane wiewiórki (26 tys. zł).

Sami oceńcie postępowanie tego człowieka. Jak dla mnie jest to taktyka podobna do stosowanej przez Niemców podczas II Wojny Światowej na froncie wschodnim. Gdy Wehrmacht cofał się niszczył dosłownie wszystko, co mogło wpaść w ręce wroga. Widać Komorowski nie kłamał, gdy mówił, że interesuje się historią.

Przeczytano: 951
Oceń ten wpis:

Dodane przez w w Blog
Jak rozpoznać kraj kolonialny?

Na świecie są obecnie 194 państwa. Większość z nas uważa, że w każdym z nich to władza podejmuje decyzje w sprawach, które danego państwa dotyczą.
Kolonialne imperia Francji, Wielkiej Brytanii, czy Portugalii są już przeszłością. W Afryce istnieje wiele niepodległych krajów, a świat uznał jednoznacznie kolonializm za zjawisko negatywne. Czasy kolonializmu mamy już dawno za sobą. Czy na pewno tak jest?

 W przyrodzie nic nie ginie, jedynie zmienia swoja formę. Tak jest również z kolonializmem.
Po upadku morskich imperiów, system kolonialny nie zniknął. Stał się tylko bardziej wysublimowany. Ewoluował.
Dzisiaj kraj kolonialny to kraj, który z pozoru wcale się nie różni od “normalnego” państwa. Ma rząd, instytucje, prawo, policję, wojsko i zajmuje się sprawami typowymi dla każdego politycznego bytu… jednak tylko pozornie.
Diabeł tkwi w szczegółach.

 Najbardziej widać to w prowadzonej przez państwo polityce międzynarodowej. W czasie, gdy kraje realizują na jej terenie swoje interesy, kolonia popiera swoich mocodawców. Jak? Przez ślepe wstawiennictwo za metropolią własnym kosztem lub przy minimalnych korzyściach dla siebie. Chociażby kraje Bloku Wschodniego, które odrzuciły Plan Marshalla na polecenie ZSRR, mimo, że był dla nich niesłychaną szansą na powojenną odbudowę.

 Następną ważną cechą kolonii jest nieracjonalna z punktu widzenia mieszkańców infrastruktura i wyprzedaż narodowego majątku za granicę.
Jeśli kiedyś oglądaliście w Google Maps kraje takie, jak Chiny, Japonia, Niemcy, czy Francja, to widzieliście, że drogi i linie kolejowe rozchodzą się w nich niczym pajęcza sieć. Ma to związek z racjonalną rozbudową infrastruktury, czyli ułatwianiem transportu pomiędzy ośrodkami przemysłowymi i dużymi skupiskami miejskimi oraz wokół nich. Drogi kolonii mają przede wszystkim łączyć kolonię z metropolią utrwalając jej władzę i dlatego rozchodzą się w sposób, który ułatwia transport międzynarodowy kosztem lokalnego. Tak to wygląda na przykład w Gwatemali, przez którą biegnie Autostrada Panamerykańska. Łączy ona w jeden organizm kraje Środkowej Ameryki, ale nie ma żadnych odnóg do miast w samej Gwatemali. Przez to podróż po samym kraju trwa wielokrotnie dłużej, aniżeli wyjazd za granicę.
W Kongo, które było kolonią belgijską, cała infrastruktura i inwestycje skupiły się na rejonie wybrzeża i wzdłuż rzeki Kongo. Nastawione były na eksploatację dóbr, za których wydobycie Kongijczycy nie dostawali praktycznie nic, natomiast sama kolonia i wszystko na jej terenie było prywatną własnością belgijskiego króla Leopolda III.

 Trzecia cecha kolonii to prawo, które promuje zagraniczne firmy kosztem własnych i pozwala im na totalną samowolę oraz drenaż kapitałowy.
W krajach Afryki Zachodniej produkcja kawy jest właściwie wyjęta spod prawa. Można eksploatować co i kiedy się chce i w nieograniczonej ilości. Zatrudniają dzieci, nie dbają o środowisko naturalne, czy lokalne społeczności, których kosztem się bogacą.
W Ameryce Środkowej znajdziemy bardzo klarowny przykład firmy United Fruit Company, która wręcz zniewoliła mieszkańców tego rejonu poprzez korupcję polityków i wydawanie prawa mającego na celu dobro jej interesów. Wszelkie wystąpienia przeciwko UFC były traktowane jak wystąpienia przeciwko państwu i brutalnie tłumione za pomocą policji i wojska.

 Czwarta cecha kolonii to zdegenerowana klasa polityczna.
Tego nawet nie trzeba tłumaczyć, istnieje powszechnie w Afryce, czy Ameryce Południowej, gdzie politycy w świetle dnia wyciągają z budżetów swoich krajów milionowe kwoty i umieszczają na swoich kontach. Krezusi w luksusowych samochodach i tłumy biedaków wokół. Ilu już dyktatorów sponsorowały reżimy wschodnie i zachodnie? Jak często ci demokratyczni Amerykanie byli w stanie przymykać oko nawet na takie bestialstwa jak ludobójstwo, byle tylko nie stracić “sojusznika”? Czy pamiętacie jeszcze Saddama Huseina lub Mobutu Sese Seko, którzy byli przez dekady przyjaciółmi USA, mimo że dopuszczali się gigantycznych defraudacji i masowych mordów?

 Inną, niesłychanie ważną cechą kolonii jest masowa emigracja.

 To znamienne, że dzisiaj Francja i Wielka Brytania to kraje o największej murzyńskiej populacji w Europie. Od zawsze ludy kolonialne ciągnęły w kierunku metropolii, bo zdawały sobie sprawę, że “u siebie” nigdy nie będą mogły osiągnąć poziomu życia porównywalnego z tym w metropolii. Kraje o największej emigracji to zawsze kolonie.

Ale,
Jaki to ma związek z Polską?

Czy tego chcemy, czy (co bardziej prawdopodobne) nie, Polska to dzisiaj kolonia Niemiec i USA:

 1.  Nasza polityka zagraniczna jest w pełni podporządkowana interesom “naszych sojuszników”. Wysyłamy wojska by wesprzeć wojenne kampanie USA, ale nie dostajemy w zamian baz wojskowych NATO na swoim terytorium, które są kluczowe dla naszej obronności. Zaszkodziłoby to interesom Niemiecko-Rosyjskim i długofalowej polityce USA wobec Rosji. Jesteśmy w Unii Europejskiej, która narzuca nam przyjmowanie bliskowschodniej emigracji oraz wymaga od nas płacenia składek, ale nie liczy się z naszym interesem przy podejmowaniu jakiejkolwiek decyzji.

2.  Sieć drogowa w Polsce jest projektowana pod tranzyt, a nie na potrzeby lokalnego rynku. Dwie autostrady ze wschodu na zachód i jedna z północy na południe dosłownie rozmijają się z potrzebami mieszkańców kraju, będąc jedynie “katapultą” do ościennych krajów. Znamienne jest to, że najszybsza droga z Wrocławia do Szczecina prowadzi przez… Niemcy.

3.  Prawo polskie w znacznej części pisane jest w Brukseli. Nie uwzględnia potrzeb Narodu, tylko największych graczy w UE. Polska nie może chronić własnego rynku przed drenażem kapitałowym zachodnich korporacji oraz utrudnia życie przedsiębiorcom, nakładając np. limity na produkcję mleka, czy sztucznie ograniczając połów ryb. Skomplikowanie naszego prawa jest tak wielkie, że dobrze sobie z nim radzą jedynie duże przedsiębiorstwa, które stać na najlepszych prawników i lobbing na rzecz własnych interesów. Polscy przedsiębiorcy są gnębieni przez NIK, PIPę, Sanepid oraz całe morze uprzykrzających życie urzędników, natomiast zachodnie korporacje rzadko kiedy podlegają jakiejkolwiek kontroli.

4.  Wielkie grono polskich polityków jest skorumpowane na poziomie afrykańskiej dyktatury. Cieszą się przywilejami i całkowitą bezkarnością. Sami mówią o Polsce, że istnieje “tylko teoretycznie”. Nie mają w sobie żadnych wartości i kierują się tylko interesem swoim, rodziny i znajomych. Służą obcej racji stanu i wychwalają pod niebiosa zagraniczne koncerny.

5.  Ogromna emigracja Polaków nie kończy się. Ludzie masowo opuszczają kraj przodków i coraz rzadziej chcą wracać. Łatwiej im znaleźć pracę w innym kraju, niż w innym mieście. Co więcej łatwiej się podróżuje na Zachód, niż w granicach Polski.

Polska jest kolonią i nie możemy dłużej temu zaprzeczać. Nasz kraj stracił swoją pozycję. Nie liczą się już z nami nawet nasi najmniejsi sąsiedzi. Ukraińcy nie boją się manifestować przywiązania do UPA i nazizmu. Litwini niszczą polskie szkoły w Wilnie… Gospodarcza stagnacja i depopulacja szaleje, a arogancja polskojęzycznej (bo nie polskiej) władzy rośnie lawinowo.

Gra nie toczy się już tylko o to, czy będziemy kolonią, ale czy będziemy. Wszyscy dookoła pokazują nam, iż doskonale wiedzą, że nie należy mieć szacunku do kogoś, kto sam nie ma szacunku do siebie. Tylko Polacy tak jakby... zapomnieli...

 

Przeczytano: 951
Oceń ten wpis:

Dodane przez w w Aktualności
Wielka wyprzedaż majątku narodowego

Komu służy rząd wyprzedający spółki strategiczne, które mają wpływ na funkcjonowanie całego państwa?
Jak to jest możliwe, że w 38 milionowym kraju sprzedaje się firmę wartą 400 milionów zł za jakieś nędzne 100 baniek, a nabywcą jest firma-krzak z Luksemburga, której kapitał zakładowy to 5 tysięcy zł (!!!).
Jeśli tak dalej pójdzie, to choć Polska może się nazywać Polską, to rządzić będą tutaj wyłącznie nie-Polacy. Nasz problem to skrajnie skorumpowana klika zdrajców i złodziei, która mieni się nazywać naszym "rządem".

 

 

Przeczytano: 1046
Oceń ten wpis:
Prezydent Bronisław Komorowski ogłosił decyzję ws. ustawy o in vitro

Pan prezydent rozwiązał najważniejszy polski problem.
Teraz czas na drugi najważniejszy - związki partnerskie.
A jak już zajmiemy się związkami to rozwiążemy problem aborcji i nie będzie już więcej problemów... będzie tylko kraina szczęścia, miłości i dobrobytu.

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Prezydent-Bronislaw-Komorowski-oglosi-decyzje-ws-in-vitro,wid,17722400,wiadomosc.html?ticaid=115448
Przeczytano: 1147
Oceń ten wpis:

Dodane przez w w Aktualności
Pokłosie polskich "negocjacji".

"Polscy negocjatorzy" i szantaż Berlina... Polska polityka zagraniczna to nie tylko kpina. To ZDRADA! Jesteśmy na drodze do niebytu ekonomicznie, politycznie i społecznie. Szanse na wyjście z tego trendu są nikłe, więc za parę lat nasz kraj będzie smutnym wspomnieniem, po którym nawet Polacy nie zapłaczą. Cóż... grunt żeby było invitro i związki partnerskie, a nie było katolstwa i dopalaczy, prawda?

http://wiadomosci.dziennik.pl/swiat/artykuly/495778,polske-zmuszono-do-przyjecia-uchodzcow-co-dzialo-sie-na-unijnym-szczycie.html
Przeczytano: 1045
Oceń ten wpis:

Dodane przez w w Aktualności
Emerytury...

W telegraficznym skrócie - rząd jaśnie nam panujący, by ratować swoje rządzenie okradł Polaków z ich emerytur. Zrobił to tylko i wyłącznie po to, żeby dotrwać do jesiennych wyborów.
Laurkę za takie działanie wyborcy muszą wystawić już sami przy urnach wyborczych.

http://wpolityce.pl/polityka/259607-nik-obnaza-zamach-na-ofe-gdyby-nie-ten-skok-na-kase-rzad-tuska-musialby-przyznac-sie-do-bankructwa-polskich-finansow
Przeczytano: 892
Oceń ten wpis:

Dodane przez w w Blog
Polska, czyli "wypadek przy pracy".

Żyjąc we współczesnej Polsce można odnieść wrażenie, ze nasze państwo jest tu od zawsze i zawsze już tu będzie. Tak przynajmniej uważa większość jego mieszkańców.
Tymczasem rzeczywistość pokazała już raz, że swoją niepodległość możemy utracić na bardzo długi czas, a jej odzyskanie będzie cudem.
Współczesna Polska jest "dzieckiem" Traktatu Wersalskiego, który po I Wojnie Światowej na nowo rozpisał porządek w Europie. Był to traktat, którego treść miała uderzać bezpośrednio w Niemcy i jak najbardziej je osłabiać. Polska była jednym z narzędzi do tego celu. Swoją wolność odzyskaliśmy tylko dlatego, że było to niezbędne dla decydentów nowego porządku świata, a nie z rzekomo wielkiej sprawiedliwości dziejowej.
Nowe państwo stało się solą w oku dla naszych największych sąsiadów.
Dla Niemców, bo oddzielało ich od Prus Wschodnich i Rosji, z którą wymiana handlowa jest dla Rzeszy koniecznością.
Dla Rosji, bo godziło w ich hegemonię we Wschodniej Europie i tworzyło precedens, który mógł spowodować rozpad imperium.
Gdy tylko skończyły się 123 lata niewoli, zaczęły się czasy walki o utrzymanie tej kruchej wolności.
Dzięki wielkim patriotom, takim jak Piłsudski walka ta była początkowo toczona z sukcesami. Niestety, gdy władzę po nim objęli inni, którym zabrakło politycznego sprytu w lawirowaniu między Rosją a Niemcami, nasi przeciwnicy zdominowali nas militarnie, a później politycznie aż do końca lat 80tych XX wieku.
To co stało się później było i jest pokłosiem tych wydarzeń.
Wbrew temu co się powszechnie sądzi Unia Europejska Polsce nie służy. Jest niemieckim sposobem na utrzymywanie korzystnego dla nich status quo, czyli istnienia Polski słabej i zależnej, której jedynym bogactwem jest "tania siła robocza". Póki będziemy przy władzy utrzymywać ludzi przychylnych takiemu stanowi rzeczy, póty będziemy w nie kończącym się kryzysie zakończonym upadkiem naszego kraju.
To co musimy zrobić, żeby przetrwać to nadążać za zmieniającymi się światowymi trendami. Dziś gdy Europa słabnie, a rola USA nie jest już decydująca, podwaliny naszej państwowości oparte o ślepą wiarę w "Zachód" bledną. Wiedza o tym Rosjanie, którzy prowadza coraz bardziej agresywną politykę i którzy, gdy będzie to politycznie możliwe, nie zawahają się sięgnąć po nasze ziemie. Pamiętajmy, że Warszawa była rosyjskim miastem przez ponad wiek.
Warto dziś rozważyć wschodni kierunek naszej polityki. Na mapie świata są bowiem inne miasta niż Berlin i Waszyngton, które poświecą Polskę bez żadnych skrupułów, gdy będzie to w ich interesie. Mamy dziś historyczną możliwość zagrania na nosie naszym dotychczasowym sojusznikom i zmiany sytuacji na naszą korzyść. Możemy także trwać w obecnym stanie, wierząc, że historia z września 1939 roku się nie powtórzy.
Wybór należy do nas.

Przeczytano: 773
Oceń ten wpis:
Państwo nigdy nie marnuje pieniędzy podatników... nigdy...

Ponieważ żyjemy w państwie prawa, a tu "dopalacze" są nielegalne, to rząd daje z siebie absolutnie wszystko, żeby ten problem rozwiązać.Z połączenia niemałego kapitału, rewelacyjnego aktorstwa oraz niebywałego profesjonalizmu ekipy filmowej powstała wiekopomna "antyreklama" dopalaczy. Jeśli to nie przekona młodych do porzucenia tego zgubnego nałogu, to chyba już zupełnie nic nie da się w tym temacie zrobić...

 

 

 

http://polska.newsweek.pl/glowny-inspektorat-sanitarny-spot-kampania-stop-dopalaczom-,film,366941.html

 

 

 

 

 

Przeczytano: 1043
Oceń ten wpis:
Ciekawe, czy w Niemczech byłoby tak spokojnie jak w Polsce...

... gdyby pewne rzeczy odwrócić.

 

Wyobraź sobie Niemca, który po pracy w polskiej fabryce pod Berlinem jedzie polskim autem do polskiego hipermarketu w swoim miasteczku i kupuje polskie towary... a ten market nie płaci w Niemczech podatku bo został z tego zwolniony przez niemiecki rząd... Ten Niemiec nie zarabia dużo, ma kredyt w polskim banku i jakoś wiąże koniec z końcem. Wielu jego znajomych wyjechało do Polski. Pracują w szklarniach i na budowach. Jego koleżanki zrywają truskawki albo opiekują się starymi Polakami. Niemieccy politycy mówią, że emigracja jest dobra bo to szansa dla Niemców.

Przeczytano: 1759
Oceń ten wpis:
Wstęp, czyli o co tak właściwie z tym kryzysem chodzi?

Pewnie wielu z Was oglądając Fakty lub inną propagandę zastanawia się - jak to jest możliwe, że nasz własny rząd gnębi nas czasami bardziej, aniżeli sowiecki, czy niemiecki okupant? Dlaczego władza, którą wybraliśmy nakłada na nas coraz to nowe podatki, instaluje setki fotoradarów i kamer, wspomaga duży zachodni kapitał i odpowiada za spuchnięcie sektora publicznego (wg ostrożnych szacunków jest 4-krotnie większy niż u schyłku komunizmu). Jak to jest, że ci, którzy w teorii mają nas reprezentować, nie robią tego? Jest to niestety naturalny i jedyny obecnie możliwy stan istnienia Polski. Wynika on bezpośrednio z zawikłanej i mało znanej w tym kraju nauki, jaką jest geopolityka.


Geopolityka tym się różni od polityki, że uznaje geografię za nadrzędną siłę w budowaniu światowego porządku, a nie ludzką wolę, czy przekonania. Jest praktycznym wytłumaczeniem działania państw i narodów na przestrzeni wieków.


Z geopolitycznego punktu widzenia Polska ma tą zaletę/wadę, że na północy ma morze a na południu góry. Powoduje to, że najprostsza do pokonania ścieżka ze wschodu na zachód, z Azji do Europy, biegnie właśnie przez nasz kraj. Czy tego chcemy, czy nie - wszystko, co dzieje się na naszym podwórku jest uwarunkowane naszym położeniem geograficznym.

Kiedy w XVII w. Polska była u szczytu potęgi, korzystała z geografii jako łącznik świata zachodniego i wschodniego. Bogaciliśmy się na szlakach handlowych przebiegających przez nasze terytoria, a nasze interesy zabezpieczała wspaniała armia finansowana z zarabianych w ten sposób pieniędzy. Silna Polska zapewniała swoim obywatelom rozwój, stabilność i bezpieczeństwo, co przekładało się bezpośrednio na dobrobyt zwykłych obywateli.


Gdy Polska osłabła, momentalnie stała się oczywistym i łatwym celem dla swoich sąsiadów. Stąd właśnie rozbiory i 123 lata nieobecności naszej Ojczyzny na mapie świata.Zauważcie, że zniknięcie Polski to nagły i duży wzrost potęgi tak Niemiec, jak i Rosji. To właśnie Te dwa kraje determinują nasze "być, albo nie być". Po I Wojnie Światowej, gdy Polska odrodziła się na nowo jako dziecko Traktatu Wersalskiego, jej istnienie było zależne od słabości sąsiadów. Pomimo przetrwania ruskiej nawały z 1920r., nie udało się nam ziścić snu Piłsudskiego o "Międzymorzu", co zapewniłoby Polsce przetrwanie i silną pozycję w regionie. Wzrost potęgi Niemiec i ZSRR spowodował, że Polska ponownie zniknęła z mapy, by później odrodzić się jako państwo zależne od Rosji.

Upadek komunizmu i rozpad Bloku Wschodniego był świetną, lecz niewykorzystaną szansą na niezależność i potęgę. Nie stało się tak, bo istnienie silnych Niemiec (i podległej im Unii Europejskiej) skutecznie zahamowało ten proces.

Dziś Polska jest całkowicie zdominowana przez obcy kapitał i gospodarczo podległa zachodniemu sąsiadowi. Unijne dotacje spowodowały wysyp inwestycji, które okazały się równią pochyłą do coraz większego zadłużania kraju i oficjalnego oraz nieoficjalnego przekazywania kontroli nad nim zewnętrznym podmiotom. Nie oszukujcie się więc, że rządzący naszym państwem ludzie są reprezentantami Waszego interesu. Oni dbają o własny, reprezentując cudzy, a ich realna władza jest bardzo ograniczona.


Co możemy z tym zrobić?Ponieważ UE zabezpieczyła się na wypadek przejęcia władzy w Polsce przez ludzi, których nie może kontrolować (patrz: link), toteż będzie trudno w najbliższej przyszłości zmienić bieg wydarzeń.Jednak światowy układ sił nie jest dany raz na zawsze i cały czas się zmienia.Wojna Rosyjsko - Ukraińska jest dowodem na to, że Rosja słabnie i chce odzyskać choć część swojego niegdysiejszego dominium, które od 1991 r. systematycznie „ucieka” na zachód. UE trzęsie się w posadach z powodu społecznej, gospodarczej i moralnej zapaści, jakiej doświadcza od przynajmniej 5-ciu lat. USA mocno "wykrwawiły się" w wojnach na Bliskim Wschodzie, za mocno „zepsuły” swoją walutę i przegapiły najważniejsze wydarzenie od 25-ciu lat. Wydarzenie, z którym możemy wiązać swoje nadzieje - ogromny wzrost potęgi Chin.


Dzisiaj Chiny pretendują do miana nowego supermocarstwa. By uniezależnić się od morskich szlaków handlowych kontrolowanych przez US Navy, fundują największą inwestycję infrastrukturalną w dziejach - nowy Jedwabny Szlak, który połączy Kraj Środka z Europą.To właśnie nasza szansa na odzyskanie suwerenności i budowę potęgi. Tylko jako pionek w chińskiej rozgrywce jesteśmy w stanie znów stać się podmiotem, a nie przedmiotem międzynarodowej polityki, a tym samym wyzwolić się z okowów niewolnictwa. Jedyną receptą na to, by Polska była domem dla swoich obywateli, jest wzrost jej potęgi.

Polska może być albo Wielka, albo – taka jak dziś – żadna.


To my budujemy naszą przyszłość i od naszych decyzji będzie zależało, jak sprawnie przejdziemy przez kryzys trawiący nas od lat.Polski sen o mocarstwowości jest realny, tak jak realne są scenariusze upadku Rosji, czy USA. Żyjemy w czasach wielkich zmian i mamy obowiązek wobec historii, by dla Polski były to zmiany na lepsze.


P.S.Drogi Czytelniku, jeśli masz troszkę czasu, polecam Ci wykłady najlepszego polskiego geopolityka - Pana Jacka Bartosiaka.Ostrzegam – długie i może wciągnąć!


Jacek Bartosik - wykład

Przeczytano: 839
Oceń ten wpis:

Dzisiejsza liczaba odwiedzin: 852

Całkowita liczba odwiedzin: 954806

Zaloguj się

Pogoda

Kursy walut NBP

«
»
NBP
2017-07-25
USD
3.6519
0.34%
EUR
4.2559
0.34%
CHF
3.8548
0.15%
GBP
4.7589
0.35%
CZK
0.1636
0.43%
RUB
0.0610
0.16%
NBP
2017-07-24
USD
3.6395
0.21%
EUR
4.2413
0.24%
CHF
3.8489
0.77%
GBP
4.7421
0.49%
CZK
0.1629
0.43%
RUB
0.0609
-1.14%
NBP
2017-07-21
USD
3.6320
-0.78%
EUR
4.2311
0.46%
CHF
3.8195
-0.21%
GBP
4.7190
-0.85%
CZK
0.1622
0.37%
RUB
0.0616
-0.48%
NBP
2017-07-20
USD
3.6604
0.32%
EUR
4.2117
0.14%
CHF
3.8276
0.05%
GBP
4.7593
0.13%
CZK
0.1616
0.06%
RUB
0.0619
0.32%
NBP
2017-07-19
USD
3.6486
0.05%
EUR
4.2057
0.06%
CHF
3.8256
0.44%
GBP
4.7530
0.07%
CZK
0.1615
0.19%
RUB
0.0617
0.33%
NBP
2017-07-18
USD
3.6469
-0.81%
EUR
4.2032
-0.14%
CHF
3.8088
-0.16%
GBP
4.7499
-1.16%
CZK
0.1612
0.00%
RUB
0.0615
-0.97%
NBP
2017-07-17
USD
3.6767
-0.59%
EUR
4.2091
-0.24%
CHF
3.8148
-0.04%
GBP
4.8055
0.26%
CZK
0.1612
-0.25%
RUB
0.0621
0.32%